Gwatemala – przewodnik praktyczny

IMG_9604

Jak najlepiej dojechać do Gwatemali?

W dobie tanich biletów nie powinniśmy mieć problemu z lotami do Gwatemali mieszczącymi się w kwocie 2000zł. My kupiliśmy bilety do Salwadoru, a stamtąd udaliśmy się do Gwatemali. Można także dolecieć do Meksyku – co jakiś czas pojawiają się loty w przyzwoitych cenach.

Minus – często aby dotrzeć na miejsce, musimy spędzić noc na lotnisku i mieć 2-3 przesiadki.

Warto śledzić portal: 
https://www.flipo.pl/

 

Kiedy najlepiej pojechać do Gwatemali?

W okresie od listopada do maja, kiedy to panuje pora sucha. Warto załapać się na Święta Wielkanocne, które są tam  obchodzone z wielką pompą.

 

Wiza:

Nie jest wymagana jeżeli Twój pobyt nie przekracza 90 dni

Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od chwili przekroczenia granicy.

Najbliższa ambasada jest w Berlinie.

 

Waluta & pieniądze

Walutą jest Quetzal

2 Q = 1,03 zł – bardzo fajnie przelicza się ceny

Bankomaty są w większych miastach i zazwyczaj nie ma problemu z wyciągnięciem pieniędzy. Więcej  bankomatów obsługuje karty Visa niż Mastercard ( czasem zdarzały nam się problemy z wypłatą pieniędzy).

Posiadamy  jedną Visa i jedną Mastercard na wszelki wypadek.

 

Szczepienia:

Nie ma szczepień obowiązkowych. Wszystkie są zalecane i radzimy się na nie zaszczepić. Pamiętajmy że zdrowie jest na pierwszym miejscu.

- wirusowe zapalenie wątroby typu A

- wirusowe zapalenie wątroby typu B

- dur brzuszny

- błonica i tężec

- żółta gorączka

- wścieklizna ( Jest zalecana. My się na nią nie szczepimy)

Na szczepienia warto wybrać się około pół roku wcześniej. Jeżeli masz mniej czasu -  również należy to zrobić.

My korzystamy z usług jednego z Krakowskich szpitali. Fachowa obsługa.


http://www.szpitaljp2.krakow.pl/Szczepienia-Medycyna-Podrozy.139+M5e4f6d93788.0.html

 

Bezpieczeństwo:

Trzeba mieć głowę na karku i oczy dookoła głowy. [Don’t be stupid]

Unikajmy paradowania z aparatami, kamerami, drogimi zegarkami czy ciuchami. To kusi potencjalnych złodziei. Ale wiadomo -nie popadajmy w paranoję.

Unikamy bocznych dróg nocą, zwłaszcza jeśli podróżujemy solo. Jeżeli się da – transportu nocą również. Chyba że to zorganizowany bus z miejsca A do B. Bądźmy czujni. Nie dajmy się rutynie.

[ Nas okradziono tylko raz – z naszej winy. Po Ameryce Środkowej podróżujemy "chickenbusami". Są to tanie, lokalne autobusy. Często aby dostać się z jedno miejsca do drugiego mamy 4-5 przesiadek. Wtedy naganiacz – coś ala kasjer w busie zabiera plecaki i umieszcza je na dachu autobusu (często nie ma miejsca w tych busach itp.). W czasie jazdy ktoś z zapasowego portfela wyciągnął Tomkowi kartę kredytową, patent żeglarski oraz 20 euro). Portfel ładnie zapiął i zamknął kieszeń w plecaku.  Nie zabrał nic, ani kamery go pro która tam była, ani czołówki. Zorientowaliśmy się po paru dniach, ale chyba nie potrafił obsługiwać karty kredytowej – na nasze szczęście). Mamy nauczkę na przyszłość, bo trochę rutyna nas zawiodła… ]

Pamiętajcie aby mieć przy sobie gotówkę tylko na bieżące wydatki, resztę pieniędzy oraz zapasową kartę bankomatową najlepiej trzymać w bagażu głównym ale wybierzcie do tego miejsce wewnątrz plecaka i jak najmniej oczywiste. Dobrze sprawdza się apteczka bądź kosmetyczka tam raczej złodzieje zaglądają na końcu:).

 

Wtyczki elektryczne i napięcie:

Napięcie: 120 V; 60 Hz

Wtyczki: typ A, typ B

Przejściówki możecie zamówić na allegro, albo kupić w np. Leroy Merlin.

 

Internet:

Nie ma z nim najmniejszego problemu. Jest praktycznie wszędzie ( w hostelach, restauracjach i na lotnisku).

Jedynym miejscem gdzie go nie mieliśmy były okolice Semuc Champey. Niedaleko leży miasto Lanquin w którym jest kafejka internetowa.

 

Noclegi:

Hostele są w bardzo przyzwoitych cenach. Nie wymagajmy jednak luksusów. My nocowaliśmy w pokojach 2 osobowych – w wieloosobowych ceny są niższe.

Antigua - International Mochilero Backpacker’s Guesthouse – 100Q/ 2 osoby –super miejsce ( blisko mercado, z kuchnią, miła obsługa a hostel pięknie zarośnięty roślinami)
San Pedro – 100Q/2 osoby ( przy 2 noclegach)

Lanquin – 80Q/2 osoby ( nocleg w prywatnym domu, wspaniała rodzina). Gdyby się ktoś wybierał – wytłumaczę jak tam dotrzeć ;)

Livingstone (African Palace) – 70Q/2 osoby

Oczywiście droższe i bardziej luksusowe też znajdziecie. My nie rezerwowaliśmy żadnego noclegu wcześniej. Wszystkie tego samego dnia. Jeśli nie lubicie takiej opcji – to polecam hostelbookers.com lub  booking.com. Szybko i sprawnie.

Wyżywienie:

Ceny jedzenia są bardzo różne. My żywiliśmy się głównie ulicznym jedzeniem – wg nas najlepszym i najtańszym. Za posiłek trzeba zapłacić około 25Q ( w zależności od miejsca)

Śniadania można zjeść na mercado lub w ulicznych budkach (przykładowo omlet z plackami i czerwoną fasola) – ok. 20Q

Nie zapominajmy że czerwona fasola jest dodawana praktycznie do wszystkiego :)

Jeżeli chce się zjeść w przyjemnej restauracji, często z piękny widokiem ceny trzeba pomnożyć x2

Przykładowe ceny produktów:

Arbuz, melon – 10Q

Ananas – 5-10Q

Świeżo wyciskany sok – 5-10Q

4Q – lody

 

Transport:

My po kraju poruszaliśmy się „chickenbusami” ( fajna przygoda, warto spróbować chociaż raz). Są tanie, ale jadą zdecydowanie dłużej niż turystyczne. Warto znaleźć dworzec, a tam miejscowi powiedzą Ci gdzie się udać by znaleźć odpowiedni autobus.

Busy turystyczne – nimi także jeździliśmy, np. do Lancuin. Przejazd rezerwowaliśmy dzień przed wyjazdem lub tego samego dnia. Z miejscami nigdy nie mieliśmy problemu. Warto posprawdzać ceny i się potargować, często zawyżają ceny. Niby turystyczne, ale jest w nich mało miejsca no i brak jakiegokolwiek klimatu. Dla nas była to konieczność.

Np. Panajachel-Lanquin – 225Q

Miasta warto zjeździć tuk tukiem (niska cena), a jeżeli się da – wypożyczyć skuter ( nie wymagane żadne prawo jazdy).

Na jeziorze Atitlan między miasteczkami poruszamy się za pomocą łodzi. Odjazdy co chwila, ceny przyzwoite. Np. Panajachel – San Pedro -25Q

Autostop jest mało popularny. Nam się udało złapać z Samuc Champey do Lanquin – jechaliśmy z bardzo sympatycznymi Gwatemalczykami.

 

Informacje dodatkowe:

Warto znać chociaż podstawy języka hiszpańskiego. Bardzo ułatwi Wam to podróżowanie. Na szczęście to przyjemny język, którego nauka nie należy do najtrudniejszych.  Pamiętajcie, że po angielsku mało kto mówi i jest on mało przydatny.

Inne przykładowe ceny:

Toaleta – 3Q

Wypożyczenie kajaka w San Pedro – 30Q/2osoby/2h

Hamak ( naprawdę fajny) – 130Q

Pamiątki najlepiej kupić w Antigua lub Panajachel ( chyba  ze ktoś będzie miał okazje pojechać na targ do Chichicastenango)

Cafe tour + 1h horse tour – 110Q/osobe

W Ameryce Środkowej nie napijecie się dobrej kawy ( tak, ja też nad tym ubolewam). To dla nich jest dobro narodowe, traktują kawę jak złoto. Zarabiają na niej, dlatego ją eksportują. W kraju pije się najgorszy sort kawy.

Ubrania: Warto zabrać ubrania na upały, ale jeżeli planujecie trekking na którykolwiek z wulkanów warto zaopatrzyć się w puchówkę, kalesony, czapkę, rękawiczki i dobre buty trekkingowe.

 

Masz jakieś pytania? Coś Cię nurtuje? Pisz śmiało! Na pewno odpisze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>